Dziś obchodzimy Dzień Działacza Kultury!

W dawnych czasach, kiedy artystą tytułowano adepta studiów wyższych odpowiedniej specjalności artystycznej wyposażonego obowiązkowo w etat w którymś z państwowych przybytków sztuki, etatowi animatorzy kultury w okolicach końcówki maja (najczęściej 24 lub 27) obchodzili swoje święto. W tych czasach zresztą każdy słuszny zawód miał dzień swojego święta.

Dziś artyści specjalizujący się w sztuce współczesnej, w tym szczególnym dla animatorów dniu domagają się od rządu uregulowania ich zawodu. Kiedyś „poeci nie zjawiali się przypadkiem… odchodzili kiedy się wypełniły dni…”. Obecnie podkreślają swą rolę w budowaniu kapitału społecznego, działają na wolnym rynku jak przedsiębiorcy, chcą żyć ze swej pracy, płacić składki i podatki ze swych nieregularnych zarobków i móc korzystać z dobrodziejstw polskiego systemu ubezpieczeń społecznych. Mimo że żądania te są niewygórowane, domagają się tego poprzez strajk.

 

 

 

 

Czytaj dalej

Czy hipokryzję mediów warto wykorzystać do promocji kultury?

Nie tak dawno (choć dawno już wszyscy o tym zapomnieli) media z pasją piętnowały (o przepraszam: informowały…) o wykorzystaniu przez warszawski Teatr Dramatyczny wizerunku Breivika do promocji sztuki „Kto zabił Alonę Iwanowną?”

Media (także publiczne), które z byle oprawcy czynią ikonę popkultury, które bez najmniejszej żenady wydają wyroki na podstawie zarzutów prokuratorskich prezentowanych na konferencjach prasowych (sąd już w zasadzie nie jest potrzebny), które z pseudodetektywa-bandziora czynią macho-herosa a z dramatu rodzinnego spektakl na cały kraj, potrafią się obruszyć i zniesmaczyć, jeśli sprawa dotyczy kultury. Czytaj dalej