Co łączy katastrofę smoleńską, polską reprezentację w piłce nożnej i zarządzanie w kulturze instytucjonalnej

Faktem jest, że w ostatniej dekadzie wielu dyrektorów publicznych instytucji kultury zostało wybranych w drodze autentycznych konkursów. Zdarza się nawet, że kiedy na dane stanowisko menedżerskie przewidziani są tzw. „kandydaci błogosławieni”, to nie zawsze ostatecznie je obejmują, przegrywając z konkurentami o wyższych kwalifikacjach. A bywa i tak, że to samorządowcy zapraszają do udziału w konkursach interesujących kandydatów, aby ich zweryfikować w procedurze konkursowej (można to nazwać zalążkiem headhuntingu). Jest to pozytywny trend, który jest na tyle widoczny, że można z optymizmem ogłosić, że ustawiane konkursy odchodzą w przeszłość, zaś ludzie z inicjatywą mają okazję podjąć się nowych wyzwań.

Niestety, jeśli chodzi już o kwestię samodzielności związanej z zarządzaniem instytucją przez tak wybranego kandydata, postawa samorządowców nie nadąża za postępową myślą rekrutacyjną. Czytaj dalej

Czy ktoś oczekuje jakości od menedżerów kultury instytucjonalnej?

Zadano mi trudne pytanie, podczas Kongresu Iso-Silesia, gdzie miałem przyjemność niedawno gościć. Pytanie dotyczyło oczekiwań wobec menedżerów kultury instytucjonalnej co do jakości w zakresie zarządzania publicznymi instytucjami kultury. Czytaj dalej