Jak to Polacy szukają pracy w kulturze, czyli jak zdobyć wymarzoną pracę w publicznej instytucji kultury

Publicystyka HR-owa pełna jest dobrych rad dla aplikantów o wszelakie stanowiska pracy w organizacjach, firmach i instytucjach. Większość z nich można sprowadzić do porad w stylu: „jak zwrócić uwagę pracodawcy na siebie, jak napisać CV i jak się nie skompromitować podczas rozmowy kwalifikacyjnej lub uwieść pracodawcę podczas pierwszego wrażenia”.

Ponieważ zostałem poproszony o krótkie przedstawienie procesu rekrutacyjnego z mojej perspektywy  dyrektora instytucji publicznej, macie co chcecie (to do Agaty i Tomka). Szczerze mówiąc mam nadzieję, że moje wynurzenia w jakimś stopniu okażą się pomocne Wam, młodym wkraczającym na rynek pracy. Czytaj dalej

Reklamy

Czarny PR w kulturze umarł. Dziś skuteczny jest tylko lincz…

„Osoba na tak wysokim stanowisku nie może być tylko „zakręconym” muzealnikiem, który nie zważa na to, jak jest odbierany jego przekaz. Musi się wykazywać pewnym zmysłem politycznym…”

Powyższy cytat jest autentyczną publiczną wypowiedzią w największej regionalnej gazecie najważniejszego reprezentanta samorządu wojewódzkiego względem dyrektora publicznej instytucji kultury, jaką jest muzeum rejestrowe (współprowadzone równocześnie przez ministra kultury). Czytaj dalej

A jednak! Pole kultury poszerza się…

Od kilku lat na rozmaitych kongresach kultury, seminariach i spotkaniach poświęconych rozwojowi kultury, a ściślej jej oddziaływaniu na zmianę społeczną, pojawiały się wskazania na pewne pola aktywności społecznej, gdzie wcześniej kultury nie widziano, a dziś bywa tam motorem przemian. Były to jednak przypadki – zdawało się – sporadyczne. Dopóki ktoś się wnikliwie nad tematem nie pochylił i zebrał to wszystko do kupy.

Pod koniec ubiegłego roku gdański Instytut Kultury Miejskiej przeprowadził szeroko zakrojone badania w poszukiwaniu poszerzonego pola kultury i… okazało się, że demokracja kulturalna rozwija się bardzo dynamicznie i wielotorowo. Kultura przestaje być li tylko zastrzeżonym obszarem dla wybrańców z wyboru. Staje się narzędziem zmiany społecznej, stosowanym na coraz szerszą skalę i w coraz to nowych obszarach życia, choć nie bez pewnych przeszkód. Czytaj dalej

O spektakularnym upadku PR-owej świętej krowy w świecie publicznych instytucji kultury

Międzynarodowym skandalem z kryminałem w tle, milionowym długiem, wzajemnym obrzucaniem się błotem, szantażem samorządu przez artystę i ogólnym medialnym lamentem nad upadkiem publicznej instytucji kultury, która po latach świetności zeszła poniżej poziomu remizy strażackiej zakończył się rok 2012. Niestety, pomimo wielu teorii spiskowych, fejsbukowych akcji wsparcia i histerycznych petycji autorytetów, powodem tej spektakularnej klęski publicznej, choć autorskiej instytucji kultury jest nieudolność jej dyrekcji przejawiającej się w ignorancji i wieloletniej nonszalancji w podejściu do głoszonych przez siebie idei. Ze szkodą dla całego środowiska parających się zarządzaniem kulturą w samorządowych grajdołkach.

Była to instytucja niebanalna, która dekadę temu odnosiła sukcesy na skalę międzynarodową, której filozofia codziennej egzystencji opierała się na służbie społeczności lokalnej, a zwłaszcza tzw. środowiskom zagrożonym wykluczeniem społecznym. Czytaj dalej