O ludzkim obliczu CBA oraz ubocznych skutkach kontroli w publicznym sektorze kultury

LOGO_CBA

CBA

Menedżer instytucji kultury w krajach anglosaskich jest niewinny, dopóki nie udowodni mu się winy. W polskich warunkach menedżer z góry jest winny, dopóki sam nie udowodni swej niewinności. Być może za tym stwierdzeniem kryje się pewna niepisana zasada instytucji kontrolujących, wedle której każda kontrola – aby została pozytywnie oceniona przez przełożonych kontrolerów – powinna wykazać jakiekolwiek, choćby najmniejsze zalecenia pokontrolne.

Stosunki panujące na linii kontrola-kontrolowany najlepiej ilustruje branżowy dowcip: jakie są dwa największe kłamstwa podczas kontroli podmiotu publicznego? Czytaj dalej

Reklamy