Open Eyes Economy. Nowe (?) idee urodziły się.

oees_2016

Gdybym miał sporządzić subiektywny ranking konferencji i kongresów w których uczestniczyłem w ostatniej 5-latce, krakowski Open Eyes Economy Summit umieściłbym bezapelacyjnie na pierwszym miejscu. Potem długo, długo nic i cały peleton środowiskowych wydarzeń, o których można powiedzieć, że było na nich jak zawsze. Na wielu branżowych konferencjach i kongresach gospodarczych (także kultury) ci, którzy mają coś mądrego do powiedzenia nie bywają wysłuchani przez tych, którzy z racji pełnionych funkcji mają moc zmiany świata na lepsze. Ci drudzy zazwyczaj  przy pierwszej sposobności opuszczają takie imprezy udając się do swych spraw.

Siła idei, bogactwo tematów, dostępni prelegenci

Open Eyes Economy był inny. Po pierwsze był tak bogaty, że trudno jednemu uczestnikowi ocenić go całościowo. Po drugie, był tak bogaty, że praktycznie każdy z uczestników mógł zorganizować sobie indywidualną ścieżkę kongresową dla siebie, nie tracąc nic z utopijnych kongresowych idei, wykrzyczanych na sesjach plenarnych. Po trzecie, był tak bogaty, że pozwalał na pogłębienie zagadnień, wciąż w myśl zapodanej ideologii. Po czwarte, prelegentów, wykładowców, moderatorów i uczestników debat można było w kuluarach eksploatować niemal do woli. Żaden nie śpieszył się do ważniejszych spraw. Po piąte, poziom prelekcji, wykładów, sesji i debat był wyrównany, czyli równie wysoki.

Idee rewolucyjne, ale czy naprawdę takie nowe?

Hasła OEES wzywające świat biznesu i polityki do odstąpienia od ekonomii chciwości na rzecz ekonomii wartości dla menedżera kultury robiącego w publicznym sektorze kultury mogą wydawać dość archaiczne. Ileż to razy my, ludzie kultury, a zwłaszcza menedżerowie napominaliśmy polityków, wielki i mały biznes, że warto inwestować w szeroko pojętą kulturę (także kulturę tworzącą ducha organizacji) jako sferę wartości, które będą decydować nie tylko o przetrwaniu przedsiębiorstw, ale przede wszystkim kształcie samego świata. Pierwsze tego typu naiwne publikacje popełniłem jeszcze pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Przez całą mą drogę zawodową w sektorze kultury idąc właśnie tą drogą łudziłem się, że kiedyś nastaną czasy, kiedy to idee prymatu ogólnoludzkich wartości (bo takimi są w istocie te promowane na OEES) staną się osią rozwoju i zarządzania przedsiębiorstwami czy instytucjami publicznymi (w tym instytucjami kultury). Na krętych torach tej drogi idei w sektorze kultury spotkałem wielu myślących podobnie, którzy niejednokrotnie z czasem swe złudzenia musieli zamienić na zwątpienie, kiedy to wierność ideom nie uchroniła ich przed wykolejeniem przez małych, bezideowych partyjnych kacyków bez skrupułów, czy kieszonkowych dyktatorów owe idee mających za nic. Dziś ta rzeczywistość zaczyna się zmieniać na lepsze – pojawiają się samorządowi menedżerowie – wizjonerzy, wynoszeni do władzy przez ruchy miejskie lub obywatelski gniew i niezgodę na patologie w życiu publicznym (kilku z nich gościło na OEES).

Atutem OEES było zatem umiejętne skorelowanie idei ekonomii wartości z różnorodnością podmiotów gospodarczych i publicznych, których one dotyczą. Uniknięto hermetycznego buczenia w zamkniętych środowiskach, umożliwiając w zamian spojrzenie na stan rzeczy z różnych perspektyw i zderzenie różnych punktów widzenia. Uczestnicząc w kongresie skupiłem się na zagadnieniach prawnych, mieście idei i gospodarki jako części kultury, jednocześnie zgłębiając fenomen startupów, firm turkusowych oraz wynaturzenia sektora rekinów finansjery. I to wszystko trzymało się kupy!

Ta wizja może być urzeczywistniona!

Tak wysnuta komplementarna wizja rozwoju świata wielu dyscyplin zabrzmiała świeżo i energetycznie. Nie wiem, ilu z uczestników kupiło ten koncept, ale sądząc z kuluarowych rozmów, tym razem nie należałem do mniejszości. Kości zostały więc rzucone. Wciąż warto jeszcze budować lepszy świat na skalę zamiarów bez poczucia straty i działania w osamotnieniu. Zobaczymy, co zostanie z tych idei na kolejnej edycji OEES.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s