Animatorzy kultury rozwijają menedżerskie skrzydła

Ładnych parę lat temu spacerując z rodzinką po parku  Żeromskiego, sfotografowałem tego szarego wróbelka wylatującego w wielki świat ze szczeliny rozsypującego się Fortu Sokolnickiego na warszawskim Żoliborzu.

Minolta DSC

Tydzień temu, w tym samym miejscu, choć już nie takim samym, bo pięknie odrestaurowanym i działającym na pograniczu kultury i biznesu, swe skrzydła rozwijały szare wróbelki, które w odróżnieniu od orłów i sokołów polskiej kultury, swoją codzienną pracą poza światłem jupiterów zmieniają świat zwykłych ludzi na lepsze. To uczestnicy Niekongresu Animatorów Kultury. Czytaj dalej

Reklamy

Obrodziło kongresami

Czuć, że idą wybory, w szranki stają ministry i dyrektory. Takie wnioski, choć na marginesie, nasuwają mi się, kiedy widzę zainteresowanie narodowych instytucji kultury i samego ministerstwa wspieraniem środowiska animatorów kultury. Jak bowiem pamiętamy, animacja kultury nie została dostrzeżona przez organizatorów Kongresu Kultury Polskiej w 2009 roku, mimo że animatorzy stanowili lwią część audytorium ówczesnego zebrania. Pisałem o tym cztery lata temu na starym blogu PRokultura. Czytaj dalej