Autonomia instytucji kultury. Czy jeszcze istnieje?

Cyrk, jaki od bez mała półtora roku ma miejsce we wrocławskim Teatrze Polskim spowodował, że coraz głośniej zaczyna mówić się w środowisku o zjawisku autonomii instytucji kultury i jej prawnych uwarunkowaniach. Bo z tą autonomią jest trochę tak jak z naszą konstytucją – mimo że jest, to niespecjalnie się w naszym kraju przyjęła, zaś „dobra zmiana” nie jest przyczyną demolki wątłego polskiego porządku prawnego, ale skutkiem nonszalanckiego traktowania prawa i obywateli przez przedstawicieli tzw. elit i władzy wszystkich szczebli od ponad dwóch dekad. Czytaj dalej

Reklamy

Kongres Menedżerów Kultury – musisz tu być

Menedżer kultury to tak szerokie pojęcie, że aby je zgłębić, potrzeba na to aż czterech dni kongresowego zjazdu. Już w grudniu, w prawdziwie europejskiej stolicy kultury, bo w Katowicach, w Międzynarodowym Centrum Kongresowym obradować będą menedżerowie kultury z całej Polski i zagranicy. Pewnie jeden Kongres Menedżerów Kultury to za mało, aby poruszyć wszystko, co możliwe w tym pasjonującym zawodzie, ale od czegoś trzeba zacząć.

Polecam udział w tej zacnej imprezie wszystkim tym, którzy się jeszcze nie zdecydowali, a chcieliby przyjechać. Dla potencjalnych uczestników nie wiedzących, czy mieszczą się w definicji menedżera kultury, poniżej mała ściągawka:-)

Czarny PR w kulturze umarł. Dziś skuteczny jest tylko lincz…

„Osoba na tak wysokim stanowisku nie może być tylko „zakręconym” muzealnikiem, który nie zważa na to, jak jest odbierany jego przekaz. Musi się wykazywać pewnym zmysłem politycznym…”

Powyższy cytat jest autentyczną publiczną wypowiedzią w największej regionalnej gazecie najważniejszego reprezentanta samorządu wojewódzkiego względem dyrektora publicznej instytucji kultury, jaką jest muzeum rejestrowe (współprowadzone równocześnie przez ministra kultury). Czytaj dalej

Co łączy katastrofę smoleńską, polską reprezentację w piłce nożnej i zarządzanie w kulturze instytucjonalnej

Faktem jest, że w ostatniej dekadzie wielu dyrektorów publicznych instytucji kultury zostało wybranych w drodze autentycznych konkursów. Zdarza się nawet, że kiedy na dane stanowisko menedżerskie przewidziani są tzw. „kandydaci błogosławieni”, to nie zawsze ostatecznie je obejmują, przegrywając z konkurentami o wyższych kwalifikacjach. A bywa i tak, że to samorządowcy zapraszają do udziału w konkursach interesujących kandydatów, aby ich zweryfikować w procedurze konkursowej (można to nazwać zalążkiem headhuntingu). Jest to pozytywny trend, który jest na tyle widoczny, że można z optymizmem ogłosić, że ustawiane konkursy odchodzą w przeszłość, zaś ludzie z inicjatywą mają okazję podjąć się nowych wyzwań.

Niestety, jeśli chodzi już o kwestię samodzielności związanej z zarządzaniem instytucją przez tak wybranego kandydata, postawa samorządowców nie nadąża za postępową myślą rekrutacyjną. Czytaj dalej

Żałoba narodowa to katastrofa w sektorze kultury

Natychmiast po odwołaniu wszelkich imprez realizowanych przez moją instytucję w żałobny poniedziałek narodowy, zerknąłem do internetu, aby zobaczyć relację z miejsca tragedii. Materiał został poprzedzony reklamą batonika Twix, która zalecała mi jakąś pauzę. Pokornie więc postanowiłem spauzować z moimi wynurzeniami, zwłaszcza że okoliczności smutne były. Jednak Artysta w Żałobie nie wytrzymał. Czytaj dalej