Czy marketing kultury podzieli los edukacji?

edukacja_rene

Przez ostatnie lata edukacja kulturalna nie miała łatwo. Zmiany w oświacie, cięcia w instytucjach kultury, wreszcie – największy grzech  – obarczenie jej odpowiedzialnością za budowanie publiczności. Dla menedżerów instytucji publicznych czasem to ostatnie bywało wygodne: brakiem edukacji lub długim oczekiwaniem na jej efekty tłumaczyli małą frekwencję na widowni, wystawach, koncertach. Czytaj dalej

Reklamy

Open Eyes Economy. Nowe (?) idee urodziły się.

oees_2016

Gdybym miał sporządzić subiektywny ranking konferencji i kongresów w których uczestniczyłem w ostatniej 5-latce, krakowski Open Eyes Economy Summit umieściłbym bezapelacyjnie na pierwszym miejscu. Potem długo, długo nic i cały peleton środowiskowych wydarzeń, o których można powiedzieć, że było na nich jak zawsze. Czytaj dalej

Sklep potrzeb kulturalnych – po remoncie, z bogatszym asortymentem.

Ksiądz prof. Józef Tischner zmagając się z chorobą prosił, aby tę książkę czytać mu na głos, żeby mógł się chociaż zdrowo pośmiać. Ty, Szanowny Czytelniku możesz ją zdobyć za free, jeśli zechcesz podzielić się swoimi przemyśleniami na temat zapodany na końcu niniejszego posta.

Sklep-potrzeb_powiekszenie

Czytaj dalej

A jednak! Pole kultury poszerza się…

Od kilku lat na rozmaitych kongresach kultury, seminariach i spotkaniach poświęconych rozwojowi kultury, a ściślej jej oddziaływaniu na zmianę społeczną, pojawiały się wskazania na pewne pola aktywności społecznej, gdzie wcześniej kultury nie widziano, a dziś bywa tam motorem przemian. Były to jednak przypadki – zdawało się – sporadyczne. Dopóki ktoś się wnikliwie nad tematem nie pochylił i zebrał to wszystko do kupy.

Pod koniec ubiegłego roku gdański Instytut Kultury Miejskiej przeprowadził szeroko zakrojone badania w poszukiwaniu poszerzonego pola kultury i… okazało się, że demokracja kulturalna rozwija się bardzo dynamicznie i wielotorowo. Kultura przestaje być li tylko zastrzeżonym obszarem dla wybrańców z wyboru. Staje się narzędziem zmiany społecznej, stosowanym na coraz szerszą skalę i w coraz to nowych obszarach życia, choć nie bez pewnych przeszkód. Czytaj dalej

Sojusz biznesu z kulturą?

Dyskont spożywczy Biedronka w środowisku ludzi kultury jest synonimem „życia po życiu” tych placówek animacji kultury, kin i świetlic, które „upadły” w wyniku wypuszczenia ich na wolnorynkowy samopas.

Tymczasem udając się krajową „jedynką” z południa kraju na Wybrzeże, mniej więcej na wysokości Włocławka można zobaczyć takie „cuś”. Będąc bezgranicznym piewcą sojuszy biznesu ze sztuką, patrząc na ten obrazek zaczynam się zastanawiać nad granicami bezgraniczności:-)

 

Glosa do postu „Teatr nie jest dla klienta…”

„Powiem rzecz może mało popularną, ale uważam, że w kulturze nie ma wcale tak mało pieniędzy. Trzeba tylko wiedzieć, co z nimi robić.”

To wypowiedź Michała Merczyńskiego, człowieka teatru, obecnie szefa Narodowego Instytutu Audiowizualnego dla tygodnika „Polityka”, sprzed niespełna roku. Może i rzecz trochę nieświeża, ale szalenie aktualna. Polecam ten wywiad z Merczyńskim w kontekście uzasadnienia bytu menedżerów kultury. Zamieszczony nomen omen na e-teatr.

Stan wojenny to, czy zabawa?

Jakiś czas temu, spacerując w południe po centrum Moskwy, zazwyczaj niemiłosiernie zatłoczonym o tej porze, natknąłem się na opustoszałe ulice. Im bliżej Kremla, tym bardziej zapełniały się ludźmi w milicyjnych i wojskowych uniformach:

Pewnie wybuch w metrze, pomyślałem. Może inny zamach, może konsekwencje prowadzenia wojny w Czeczenii… A może idą wybory, a może protesty społeczne. Może lepiej nie iść dalej…

Okazało się, że nie. To tylko Święto Moskwy!

Zabawa, imprezy, wódka swojska, tańce, hulańce i swawole. Z jednej strony, polscy organizatorzy wydarzeń kulturalnych mogą tylko pomarzyć o takiej ochronie i zabezpieczeniu imprezy masowej, z drugiej… zastanawiam się, ilu potencjalnych uczestników zabawy zrejterowało na widok tak widocznej ochronyJ

Polecam uwadze naszych rodzimych organizatorów dni miast, którzy rosnące koszty zabezpieczenia imprez masowych chcą zrekompensować zaangażowaniem wojska i policji.