Przyjdź porozmawiać do rajskiego ogrodu kultury!

fdk.m

Od Krakowa wszystko się zaczęło. Kongres Kultury Polskiej w 2009 r. zapoczątkował serię europejskich, regionalnych, powiatowych i lokalnych forów kultury, jakie przetoczyły się w ostatniej pięciolatce przez kraj nasz piękny. Można powiedzieć, że ten wysyp kongresów jest pokłosiem i chyba jedyną pozytywną pochodną Kongresu Kultury Polskiej, który w zasadzie obnażył wszystko co najgorsze w polskiej kulturze instytucjonalnej. Zwłaszcza w centralno-narodowej (przepraszam za wyrażenie). O tym kongresie pisałem na starym blogu PRokultura.

Teraz w Krakowie znów będzie o kulturze, ale inaczej. Czytaj dalej

Reklamy

Kącik Dobrych Przypadków – reaktywacja. Wzorcowe centrum animacji kultury istniejące naprawdę.

Lubujemy się w rankingach. Jakiś czas temu w tygodniku „Polityka” opublikowany został ranking dwudziestu najbardziej wpływowych osobistości kultury polskiej, w którym oprócz redystrybutorów państwowych funduszy na kulturę z samym ministrem na czele pojawili się i szefowie „uchodzący za sprawnych menedżerów”. Interesujące są kryteria wyboru, w których wiele to tak zwane kryteria niewymierne, jak chociażby pozycja środowiskowa. Żadna to jednak nowość. Menedżerowie kultury rzadko kiedy oceniani są na podstawie przejrzystych i wymiernych kryteriów – częściej podstawę takiej oceny stanowią układy towarzyskie, ploteczki, nadepnięte odciski lub dobrze wsmarowana wazelinka, że o „relacjach biznesowych” nie wspomnę. Nie zmieniają tego nawet coraz częściej stosowane kontrakty menadżerskie w kulturze. Kryteria wspomnianego rankingu „Polityki” mogą więc być świetną propozycją uzupełniającą tzw. kryteria wymierne, jeśli o pomiar jakości pracy menedżerów kultury chodzi.

Zainspirowany rankingiem „Polityki” pozwalam sobie powrócić do prowadzonego kiedyś Kącika Dobrych Przypadków, gdzie przy pozorach subiektywnego obiektywizmu, ale jednak jakiejś tam próbie krytycznego przyjrzenia się meandrom menedżerki, chciałbym wskazać takie przypadki sztuki zarządzania w kulturze, które budzą mój podziw i są w moim przekonaniu warte rozpropagowania lub poddania dyskusji. Nie mogąc być sędzią we własnej sprawie, przynajmniej mogę pogrzebać w bebechach instytucji moich kolegów i koleżanek po fachu. Czytaj dalej

Sklep potrzeb kulturalnych – po remoncie, z bogatszym asortymentem.

Ksiądz prof. Józef Tischner zmagając się z chorobą prosił, aby tę książkę czytać mu na głos, żeby mógł się chociaż zdrowo pośmiać. Ty, Szanowny Czytelniku możesz ją zdobyć za free, jeśli zechcesz podzielić się swoimi przemyśleniami na temat zapodany na końcu niniejszego posta.

Sklep-potrzeb_powiekszenie

Czytaj dalej

Obrodziło kongresami

Czuć, że idą wybory, w szranki stają ministry i dyrektory. Takie wnioski, choć na marginesie, nasuwają mi się, kiedy widzę zainteresowanie narodowych instytucji kultury i samego ministerstwa wspieraniem środowiska animatorów kultury. Jak bowiem pamiętamy, animacja kultury nie została dostrzeżona przez organizatorów Kongresu Kultury Polskiej w 2009 roku, mimo że animatorzy stanowili lwią część audytorium ówczesnego zebrania. Pisałem o tym cztery lata temu na starym blogu PRokultura. Czytaj dalej

Powstało stowarzyszenie „Menedżerowie kultury”

„…..widzimy wyraźną potrzebę propagowania menadżerskiego podejścia w realizacji działań w sektorze kultury i wspieranie środowiska w tym zakresie. Zarządzanie kulturą nie jest uznawane za odrębną dyscyplinę naukową ani niezbędną umiejętność, która mogłaby przynieść korzyść praktyce kulturalnej i artystycznej. Czytaj dalej